Każdy z nas funkcjonuje w wielu rolach, oczekiwaniach i przekazach wyniesionych z domu. Z czasem mogą one nakładać się na siebie tak bardzo, że trudno odróżnić, co jest naszym własnym głosem, a co jedynie przyzwyczajeniem lub obowiązkiem. Terapia w podejściu pozytywnym i transkulturowym tworzy przestrzeń, w której można te warstwy spokojnie uporządkować i zobaczyć, co naprawdę należy do nas.
W naturalny sposób pojawia się wtedy pytanie, czy istnieje sposób pracy, który potrafi objąć całość doświadczenia człowieka — emocje, relacje, kulturę i osobistą historię?
Podejście pozytywne i transkulturowe jest jedną z takich dróg. To nie metoda, która ma „naprawić” człowieka, lecz sposób spotkania, w którym widzi się zarówno trudności, jak i zasoby. To perspektywa pozwalająca zobaczyć człowieka w pełni.
Terapia pozytywna: spojrzenie na człowieka w sposób całościowy
W podejściu pozytywnym zakłada się, że człowiek przeżywa swoje doświadczenia na wiele sposobów jednocześnie — poprzez emocje, ciało, relacje i znaczenia, które nadaje wydarzeniom.
Terapia nie polega na wartościowaniu tych przeżyć ani na szukaniu „właściwej” interpretacji.
Chodzi raczej o to, by zrozumieć, jak różne elementy Twojej historii układają się w całość.
W centrum uwagi jest zarówno to, co trudne — napięcie, lęk, przeciążenie — jak i to, co daje siłę: wartości, umiejętności, potencjał, zasoby.
Te dwa obszary współistnieją, tworząc pełny obraz człowieka.
Terapia pozytywna nie zaprzecza cierpieniu.
Uczy natomiast, jak je oswoić i zrozumieć, aby odzyskać dostęp do tego, co wspiera, a nie tylko obciąża.
To łagodne, ale bardzo głębokie podejście, które mówi:
„Twoje doświadczenia mają sens. Nie jesteś w tym sam.”
Transkulturowość: każdy człowiek niesie własny świat
Transkulturowość zakłada, że człowiek funkcjonuje w wielu nakładających się kontekstach — rodzinnych, społecznych i kulturowych. Każdy z nas niesie ze sobą własną historię, wartości, przekonania i język emocji, ukształtowane przez doświadczenia z domu rodzinnego oraz normy otaczającego środowiska. To wszystko wpływa na to, jak nadajemy znaczenie wydarzeniom, reagujemy na trudności i budujemy relacje. Każda osoba przychodząca do gabinetu wnosi więc swój niepowtarzalny sposób przeżywania świata.
W terapii transkulturowej:
- nie zakłada się, że istnieje jeden sposób przeżywania,
- nie ocenia się tego, z jakiego środowiska pochodzi człowiek,
- nie narzuca się jednego stylu życia,
- poszukuje się takiego języka rozmowy, który jest najbardziej naturalny i wspierający dla danej osoby.
To podejście podkreśla, że każde doświadczenie ma swoje miejsce, a kultura, historia i kontekst pacjenta są ważną częścią pracy terapeutycznej.

