Dlaczego wielu mężczyzn ma trudność z emocjami? Paradoks współczesnej męskości

Wielu współczesnych mężczyzn doświadcza trudności w kontakcie z własnymi emocjami, mimo że na co dzień funkcjonują skutecznie zawodowo i społecznie. Dorastali w przekonaniu, że ich wartość buduje się przede wszystkim poprzez działanie. Od najmłodszych lat byli uczeni skuteczności, samodzielności i odpowiedzialności. Sukces, zaradność oraz umiejętność „radzenia sobie” często stawały się głównym sposobem budowania tożsamości, poczucia własnej wartości i społecznego uznania.

Jednocześnie współczesna kultura zaczęła stawiać wobec mężczyzn nowe oczekiwania. Dziś nie wystarcza już jedynie sprawność w działaniu. Coraz częściej oczekuje się także umiejętności budowania bliskości, rozumienia emocji, obecności psychicznej w relacji oraz większej świadomości siebie.

W efekcie wielu mężczyzn funkcjonuje pomiędzy dwoma porządkami kulturowymi: tradycyjnym wzorcem męskości opartym na kontroli i zadaniowości oraz współczesnym ideałem mężczyzny emocjonalnie dostępnego, refleksyjnego i komunikacyjnego.

W Psychoterapia Pozytywna Transkulturowa człowiek postrzegany jest całościowo, a zdrowie psychiczne rozumiane jest jako próba utrzymywania równowagi pomiędzy czterema obszarami życia:
– ciałem i zdrowiem,
– osiągnięciami oraz pracą,
– relacjami,
– sensem, wartościami i przyszłością.

Jeśli jeden z tych obszarów przez długi czas dominuje nad pozostałymi, człowiek może funkcjonować pozornie sprawnie, ale wewnętrznie doświadczać przeciążenia, oddalenia od siebie lub utraty poczucia sensu.

To właśnie w tym modelu bardzo wyraźnie widać współczesny kulturowy paradoks dotyczący wielu mężczyzn.

Nadmiernie rozwinięty obszar osiągnięć

Wielu chłopców od dzieciństwa uczy się inwestować przede wszystkim w obszar osiągnięć. W kulturze zachodniej aktywność, skuteczność i odporność bywają traktowane jako podstawowe wyznaczniki dojrzałej męskości. Znacznie rzadziej rozwijane są kompetencje związane z rozpoznawaniem emocji, odpoczynkiem, zależnością czy przeżywaniem własnej bezradności.

Psychika człowieka nie funkcjonuje jednak jak system zadaniowy ani dział produkcji. Człowiek może przez wiele lat działać bardzo skutecznie, a jednocześnie stopniowo tracić zdolność zauważania własnych granic, przeciążenia i emocjonalnych kosztów funkcjonowania.

Z perspektywy Psychoterapii Pozytywnej Transkulturowej problem nie polega na samym rozwijaniu obszaru osiągnięć. Trudność pojawia się wtedy, gdy jeden obszar zaczyna dominować nad pozostałymi i przejmuje funkcję regulowania całego życia psychicznego. Człowiek zaczyna wtedy budować poczucie własnej wartości niemal wyłącznie poprzez działanie, skuteczność i kontrolę, podczas gdy inne obszary życia pozostają mniej rozwinięte lub psychicznie zaniedbane.

W praktyce oznacza to często, że:
– ciało zaczyna sygnalizować przeciążenie poprzez napięcie, bezsenność, przewlekłe zmęczenie lub objawy psychosomatyczne,
– relacje stają się bardziej zadaniowe niż emocjonalne,
– poczucie sensu zostaje ograniczone do pełnienia funkcji i zapewniania bezpieczeństwa innym.

Z zewnątrz wszystko może wyglądać dobrze: praca działa, obowiązki są wykonywane, rodzina funkcjonuje. Wewnętrznie jednak pojawia się chroniczne napięcie, zmęczenie i poczucie emocjonalnego oddalenia — zarówno od innych, jak i od samego siebie.

Psychoterapia pozytywna zwraca uwagę, że objaw nie zawsze jest wyłącznie „problemem”. Czasem staje się informacją o długotrwałej nierównowadze psychicznej oraz o kosztach funkcjonowania w chronicznym napięciu i mobilizacji.

Mężczyzna wychowany do kontroli

W gabinecie psychologicznym wielu mężczyzn nie mówi: „nie mam emocji”.

Znacznie częściej pojawiają się zdania:
„nie wiem, co mam z tym zrobić”,
„ciągle muszę być w gotowości”,
„nie umiem odpoczywać bez poczucia winy”,
„wszystko działa, ale ja już nie mam siły”.

To ważna różnica psychologiczna. Problemem często nie jest brak emocji, lecz brak doświadczenia w ich rozumieniu i regulowaniu.

Wielu mężczyzn było bowiem wychowywanych bardziej do kontroli emocji niż do kontaktu z nimi. W kulturze, która premiowała wytrzymałość i działanie, napięcie psychiczne często stawało się czymś normalnym, a nawet społecznie nagradzanym.

Psychologicznie prowadzi to niekiedy do przewlekłego funkcjonowania w trybie mobilizacji — człowiek działa, organizuje, zabezpiecza innych, rozwiązuje problemy, ale stopniowo traci kontakt z własnym zmęczeniem, ograniczeniami i potrzebami psychicznymi.

Transkulturowy wymiar męskości

Psychoterapia Pozytywna Transkulturowa podkreśla, że sposób przeżywania emocji i rozumienia męskości nie jest wyłącznie cechą indywidualną. Jest także efektem przekazów rodzinnych, społecznych i kulturowych.

W wielu środowiskach mężczyzna nadal kojarzony jest przede wszystkim z odpowiedzialnością, zaradnością i samokontrolą. Emocjonalność bywa natomiast utożsamiana ze słabością, utratą pozycji albo brakiem stabilności.

Dlatego część mężczyzn doświadcza wewnętrznego konfliktu:
z jednej strony oczekuje się od nich odporności i sprawczości,
z drugiej — większej dostępności emocjonalnej i otwartości w relacjach.

Dla wielu osób są to dwa bardzo odmienne modele funkcjonowania, które trudno połączyć bez poczucia dezorientacji lub napięcia.

Równowaga zamiast ciągłej mobilizacji

Psychoterapia pozytywna nie proponuje rezygnacji z odpowiedzialności, siły czy ambicji. Zwraca jednak uwagę, że zdrowie psychiczne wymaga równowagi pomiędzy działaniem a regeneracją, pomiędzy kontrolą a kontaktem ze sobą, pomiędzy odpowiedzialnością za innych a zauważaniem własnych granic.

Człowiek może być skuteczny zawodowo, a jednocześnie przeciążony psychicznie. Może dobrze funkcjonować społecznie i równocześnie pozostawać w chronicznym napięciu emocjonalnym. Może przez lata „radzić sobie”, nie zauważając kosztów, jakie ponosi ciało, psychika i relacje.

Paradoks współczesnego mężczyzny polega więc nie na tym, że „mężczyźni są zbyt zamknięci” albo „zbyt słabi emocjonalnie”. Polega raczej na tym, że przez lata rozwijali kompetencje potrzebne do działania i przetrwania, a znacznie rzadziej mieli przestrzeń do uczenia się kontaktu ze sobą, odpoczynku i bezpiecznego przeżywania emocji.

Dla wielu mężczyzn kontakt z własną emocjonalnością nie jest więc czymś naturalnym czy oczywistym, lecz kompetencją, której często dopiero uczą się w dorosłym życiu.

Pierwszym krokiem nie musi być natychmiastowe mówienie o emocjach. Czasem wystarczy zauważyć, gdzie w ciele pojawia się napięcie, kiedy odpoczynek budzi poczucie winy albo w jakich sytuacjach łatwiej jest działać niż powiedzieć, co naprawdę się przeżywa.

To właśnie od takich momentów często zaczyna się stopniowe odzyskiwanie kontaktu ze sobą — nie poprzez rezygnację z siły czy odpowiedzialności, ale poprzez poszerzanie ich o większą świadomość własnych potrzeb, emocji i granic.

Osoby szukają również

Dlaczego mężczyźni nie mówią o emocjach? Czy mężczyźni tłumią emocje? Skąd bierze się emocjonalne zamknięcie u mężczyzn? Dlaczego wielu mężczyzn ma trudność z odpoczynkiem? Czy przewlekłe napięcie może prowadzić do kryzysu psychicznego? Jak wychowanie wpływa na emocjonalność mężczyzn?